Test szybkości internetu – jak go zrobić i zinterpretować wyniki?
News

Test szybkości internetu – jak go zrobić i zinterpretować wyniki?

04.01.2019
Kiedy podpisujemy umowę na dostarczenie internetu, spodziewamy się, że będzie miał taką prędkość, jaka jest zaznaczona w umowie. Niestety rzadko się tak dzieje, chyba że mamy internet światłowodowy. Aby sprawdzić, jaki mamy internet w rzeczywistości, wystarczy przeprowadzić test szybkości internetu.

Podczas poszukiwań testów, wyszukiwarka wyświetli wiele stron, większość darmowych. Wykonanie testu nie jest trudne ani skomplikowane. Wystarczy kliknąć jeden przycisk i czekać na wynik. Większe trudności mogą być z interpretacją tego, co zostanie wyświetlone. Jest też kilka czynników, które mogą wpływać dodatkowo na spowolnienie internetu. Sam test można zrobić na kilku witrynach, wyniki powinny być takie same.

Zanim wykonamy test

Nie zawsze to, że strona dłużej się ładuje lub pliki nie chcą się ściągać, jest efektem tego, że dostawca nie wywiązuje się z umowy. Jest szereg programów bądź aplikacji, które ściągają się na komputer przy okazji pobierania oprogramowania. Następnie obciążają system i działają w tle. Czasem wcale nie musimy o tym wiedzieć. Przed uruchomieniem testu szybkości internetu, najlepiej to sprawdzić i wszystko wyłączyć lub odinstalować. Może się okazać, że będzie to działanie wystarczające, a internet przyspieszy. Aby zweryfikować, czy coś faktycznie obciąża system, trzeba uruchomić menedżera zadań i sprawdzić udział procentowy poszczególnych aplikacji w obciążaniu procesora, czy pamięci. Kiedy to nie pomaga, przeprowadzamy test szybkości internetu. Następnie weryfikujemy wyświetlone wartości z tym, co mamy na umowie.

Jak czytać wyniki testu szybkości internetu?

Wydawałoby się, że kiedy uruchomimy test, po zakończeniu analiz pojawi się jedna wartość, która będzie obrazowała prędkość. Niestety, na ekranie wyświetli się kilka parametrów. Pierwszym z nich jest szybkość ściągania, co oznacza, w jakim czasie możemy pobrać dane. Dotyczy to nie tylko plików i programów, które pobieramy, ale również wyświetlania się poszczególnych stron. Wynik ten jest w kilobitach na sekundę. W przypadku, kiedy test pokaże wartość 10000 kbps, jest to informacja, że nasze łącze ma wydajność na poziomie 10 megabitów.

 

Następną wartością jest szybkość wysyłania, co pokazuje, w jakim czasie potrafimy przesłać dane z naszego urządzenia na serwery zewnętrzne. Dotyczy to m.in. zdjęć czy filmów wstawianych na mediach społecznościowych lub umieszczanych w chmurze. Często prędkość wysyłania jest niższa niż pobierania danych. Dlatego też, jeśli przesyłamy wiele danych, przy podpisaniu umowy z operatorem, warto zwrócić uwagę, jaka wartość jest podana. Obok tych parametrów pojawia się jeszcze ping. Pokazuje on, jaki czas jest potrzebny, byśmy połączyli się z serwerem. Jest to opóźnienie między momentem, w którym jest wysłane zapytanie, a tym, w którym nadchodzi odpowiedź serwera. O ile osoby korzystające ze zwykłych stron, gdzie nie ma to dużego znaczenia, nie zawsze widzą drobne opóźnienia, o tyle ci, którzy grają w dynamiczne i wymagające gry, dostrzegają je od razu.

 

Źródło: https://panwybierak.pl/test-szybkosci-lacza-internetowego